Moda na facebook’owe wyzwania – podjąłeś już jakieś?

facebookowe wyzwaniaFacebook już od dawna służy nie tylko do podtrzymywania kontaktów ze znajomymi. Wiele osób chętnie bierze udział w różnego rodzaju grach, zabawach i łańcuszkach, a w ostatnim czasie bardzo popularne stały się wyzwania, które zaangażowały tysiące internautów. Co ciekawe, dla osoby rzucającej wyzwanie mogą kończyć się darmowym wyjściem do pobliskiej restauracji, kursem językowym czy zniżką w znanym sklepie odzieżowym. A dla firmy, która wyzwanie otrzymuje? Skuteczną promocją!

Od jakiegoś czasu nasze facebookowe tablice roją się od screenshotów z wyzwaniami rzucanymi różnym firmom. Na czym to polega? Znajdujemy profil firmy, której chcielibyśmy rzucić wyzwanie i piszemy wiadomość, która zazwyczaj zaczyna się niemalże tak samo: „Chciałbym zaproponować wyzwanie. Robię screena tej rozmowy, wrzucam ją na Facebooka i jeśli dostanę xxx lajków i xxx komentarzy, to xxx. Co Wy na to?”

Nowy obraz mapy bitowejJak się okazuje wiele osób bardzo chętnie bierze udział w tej zabawie. Trudno powiedzieć, kto zaczął ten „łańcuszek”, jednak z biegiem czasu wyzwania ewoluowały. Zdobywanie polubień i komentarzy służy nie tylko temu, aby zdobyć darmowe produkty lub usługi. Pojawia się również wiele takich, które mają charakter społeczny i charytatywny. Wśród ogromu wyzwań pojawiają się takie, w wyniku których można wywalczyć wyposażenie dla domów dziecka, karmę dla schroniska dla zwierząt, czy rehabilitację dla chorego. Cieszą się one jeszcze większym zainteresowaniem i poparciem, a dzięki temu zabawa toczy się nadal i jest zachętą dla kolejnych kreatywnych użytkowników Facebooka.

A co wyzwania znaczą dla firmy? Czy jest to dla nich opłacalne? Przede wszystkim są dość tanią reklamą. Dzięki podjęciu wyzwania, na zrzucie ekranu zamieszczanym przez internautę, znajduje się nazwa firmy, logo, rodzaj usług i… pozytywny wydźwięk dla potencjalnych klientów. Warto zaznaczyć, że osoba rzucająca wyzwanie sama musi zadbać o to, by jej wpis pojawił się u jak największej liczby odbiorców, bez tego nie ma szans na zdobycie odpowiedniej ilości polubień.

Osoby obserwujące przebieg wyzwań i biorące w nich udział, na pewno zauważają, jak się zmieniają na przestrzeni czasu i że zadania stają się coraz trudniejsze. Aby wygrać, rzucający muszą muszą starać się coraz bardziej, a firmy coraz częściej narzucają limit czasowy – 10000 like i 1000 komentarzy w 24 godziny? To zadanie nie jest już takie proste! Jednak chętni są, spektakularne zwycięstwa są, zatem… bawimy się dalej! Oprócz tego, coraz częściej wyzwania dotyczą nie tylko małych regionalnych firm, jak salony fryzjerskie, kosmetyczne, czy nauki jazdy. Teraz włączają się także osoby publiczne, na przykład sportowcy, którzy gwarantują dzień treningu, koszulki z autografem itp.

Na początku zabawa w wyzwania wzbudzała wiele emocji, wiele firm się mogło dzięki nim pokazać i wypromować. Obecnie, na tablicach internautów, co rusz pojawiają się kolejne przykłady, przez co zatracił się efekt „wow!”. Dopóki zabawa była nowa, była ciekawa, teraz jest przyjmowana bez większego entuzjazmu. Zdarzają się oczywiście ciekawe zadania, jednak jest to odbierane, jako coś oczywistego. Czy zatem możemy spodziewać się, że już niebawem w sieci pojawi się kolejna nowa gra, która porwie tysiące użytkowników Facebooka? Póki co, akcja trwa w najlepsze i miejmy nadzieję, że zrobi jeszcze wiele dobrego.

O autorze

Mielewczyk Tomasz
Specjalista SEO/SEM z doświadczeniem w pracy w agencji SEO oraz Grupie Wirtualna Polska. Pasjonat świata marketingu internetowego, absolwent Akademii Morskiej w Gdyni (Biznes elektroniczny) oraz Uniwersytetu Gdańskiego (Informatyka i Ekonometria), posiadacz certyfikatu Google AdWords i Google Analytics.
Tags: